W naszym „muffinkowym” cyklu dziś:
Pięć różanych książek
- Vivian French, Księżniczka Charlotte i zaczarowana róża
- Agnieszka Tyszka, Róże w garażu
- Maria Krüger, Godzina pąsowej róży
- Glen Cook, Biała Róża
- Anna Łacina, Kradzione róże
Róża od wieków jest królową kwiatów. Kojarzy się z pięknem, miłością i elegancją, ale ma też kolce, które przypominają, że nie wszystko, co zachwyca, jest całkiem bezpieczne. Nic dziwnego, że róże tak często rozkwitają również na kartach książek.
U Vivian French zaczarowana róża otwiera drzwi do baśniowego świata pełnego księżniczek, magii i niezwykłych wydarzeń. Bo w bajkach jeden niepozorny kwiat potrafi odmienić los bohaterów bardziej niż najpotężniejsze zaklęcie.
Agnieszka Tyszka udowadnia z kolei, że róże nie zawsze rosną tam, gdzie się ich spodziewamy. Róże w garażu już samym tytułem zachęcają, by spojrzeć na świat z odrobiną wyobraźni i przekonać się, że niezwykłe historie mogą rozkwitnąć nawet w najbardziej zaskakujących miejscach.
Maria Krüger zabiera czytelników w niezwykłą podróż w czasie. Godzina pąsowej róży to jedna z tych powieści, które od lat zachwycają kolejne pokolenia, pokazując, że przeszłość i teraźniejszość mogą spotkać się w najmniej oczekiwanym momencie.
Inny wymiar symboliki róży odnajdziemy w książce Glena Cooka. Biała Róża nie jest już delikatnym kwiatem, lecz znakiem walki, tajemnicy i wielkich wydarzeń. To dowód na to, że ten sam symbol może znaczyć zupełnie coś innego, zależnie od opowiadanej historii.
Na koniec Anna Łacina przypomina, że nie wszystko da się zatrzymać dla siebie. Kradzione róże to opowieść o emocjach, relacjach i wyborach, które – podobnie jak róże – potrafią zachwycać, ale czasem także zranić.
Róże zachwycają swoim pięknem, kuszą zapachem i przypominają, że warto czasem zatrzymać się na chwilę. A jeśli przy okazji trzeba uważać na kolce… cóż, to tylko część ich uroku.
![]()



