W naszym „muffinkowym” cyklu dziś:
Pięć książek z pocałunkami
- Grzegorz Kasdepke, Tylko bez całowania! czyli Jak sobie radzić z niektórymi emocjami
- Hortense Ullrich, 1000 powodów żeby się nie całować
- Kelly McKain, Tęczowa piękność. Miętowy pocałunek
- Stephanie Perkins, Anna i pocałunek w Paryżu
- Barbara Baraldi, Pocałunek demona
Pocałunek w literaturze potrafi zdziałać cuda - i to dosłownie! W końcu, gdyby nie pocałunek księcia, Śpiąca Królewna pewnie jeszcze długo spałaby sobie w najlepsze, a Królewna Śnieżka nieprędko dostałaby swoją szansę na szczęśliwe zakończenie. Nic więc dziwnego, że autorzy tak chętnie wykorzystują pocałunki w swoich historiach. Bo czasem jeden pocałunek wystarczy, żeby cała opowieść nabrała rumieńców.
Grzegorz Kasdepke podchodzi do tematu jak zwykle z humorem. Tylko bez całowania! pokazuje, że emocje potrafią być skomplikowane, szczególnie kiedy dorośli próbują je tłumaczyć, a dzieci mają na ten temat własne zdanie. I całkiem możliwe, że to właśnie dzieci najlepiej wiedzą, kiedy na całowanie jest odpowiedni moment.
Hortense Ullrich poszła jeszcze dalej i zebrała aż 1000 powodów, żeby się nie całować. Tysiąc? To naprawdę sporo! Ciekawe tylko, czy udałoby się znaleźć choć jeden powód, który przekonałby zakochanych…
U Kelly McKain pocałunek ma kolor miętowy i jest częścią świata Tęczowej Piękności. Brzmi niewinnie, ale wiadomo - kiedy w grę wchodzą uczucia, nawet najbardziej niewinny pocałunek może stać się początkiem całkiem poważnych problemów.
Stephanie Perkins zabiera nas natomiast do Paryża. A czy istnieje lepsze miejsce na romantyczną historię niż miasto zakochanych? Anna i pocałunek w Paryżu to opowieść o pierwszej miłości, zauroczeniu i emocjach, które potrafią całkowicie zmienić spojrzenie na świat.
Na koniec robi się zdecydowanie mniej niewinnie. Pocałunek demona Barbary Baraldi przenosi nas w świat tajemnic, niebezpieczeństwa i nadprzyrodzonych wydarzeń. Tutaj lepiej naprawdę uważać, komu pozwalamy się pocałować!
Bo z pocałunkami tak właśnie jest: jeden może być przyjacielski, drugi romantyczny, trzeci magiczny, a czwarty… lepiej, żeby w ogóle się nie wydarzył.
![]()



