W „muffinkowym” cyklu dziś:
Pięć książek z kolorem różowym
- Moja pachnąca książeczka z kolorami
- Barbie i podwodna tajemnica
- Ewa Szelburg-Zarembina, Przez różową szybkę
- Cathy Cassidy, Daizy Star i różowa gitara
- Rachel Maude, Pozerki. Różowy drobiazg
Jedni go kochają, inni nie znoszą. Chyba najbardziej lubią go małe dziewczynki, a i to zdecydowanie nie wszystkie. Kolor różowy bywa uroczy, jednak od nadmiaru słodyczy potrafi zemdlić. W Mojej pachnącej książeczce z kolorami różowy pachnie różami ogrodowymi, za to na sąsiednim obrazku pokazano, że różowa może być kołdra, piżama, malina, świnka albo papier toaletowy(?). To chyba lepiej, że do odgadywania koloru dano zapach róż.
Z kolorem różowym nieodłącznie kojarzy się lalka Barbie. W naszych zbiorach mamy kilka książeczek o przygodach tej plastikowej blond piękności, ale faktycznie różowości królują wyłącznie w książeczce Barbie i podwodna tajemnica. Opowiadanie dla dziewczynek kochających ten kolor.
Zbiór opowiadań Ewy Szelburg-Zarembiny to ukłon w stronę książek pamiętających lepsze czasy. Ileż tu pięknych baśni, kiedyś znanych i lubianych, a dziś kurzących się na bibliotecznej półce… Może to trochę naiwne podejście, takie namawianie do oglądania świata przez różową szybkę, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że gdyby więcej ludzi umiało tak właśnie patrzeć, świat byłby lepszym miejscem do życia. Gorąco polecamy ten ciekawy zbiór opowiadań, który trafi do Czytelników w każdym wieku.
Dwie ostatnie powieści, dedykowane dla nieco starszych nastolatków, z pewnością są bliższe czasom współczesnym, przez co czyta się je lekko, łatwo i przyjemnie i - tyle. Dawka słodyczy zawarta w tytułowych różowościach pozostawia poczucie pustych kalorii – można je poczytać dla zabicia czasu. Jeśli jednak wolelibyśmy ten czas dobrze wykorzystać, zamiast go brutalnie zabijać, rekomendujemy inne, dużo ciekawsze lektury.
A wracając do koloru różowego – wszystko może być dobre, byle nie w nadmiarze…
![]()



