W „muffinkowym” cyklu dziś:
Pięć książek o filmie
- Wiesław Kot, Dzieje filmu polskiego
- Martin Widmark, Tajemnica filmu
- Kelly McKain, Lucy w filmie
- "Science Bob" Pflugfelder, Steve Hockensmith, Efekty specjalne na miarę Oscara
- Lynn Painter, Lepiej niż w filmach
„To się nadaje na film” - mówimy czasem o wyjątkowo zabawnych, dziwnych albo dramatycznych wydarzeniach. I coś w tym jest, bo kino od początku próbowało zamknąć na ekranie wszystko: emocje, przygody, marzenia i katastrofy. Dzisiejsze muffinki pokazują, że o filmie można opowiadać na bardzo różne sposoby.
Wiesław Kot zabiera czytelnika w podróż przez historię polskiego kina. Są tu dawne gwiazdy, kultowe produkcje i zmieniające się filmowe mody. Łatwo przy tej okazji zauważyć, że każde pokolenie ma swoje ukochane filmy - i swoje teksty, które „wszyscy przecież znają”.
Zupełnie inny klimat znajdziemy u Martina Widmarka. „Tajemnica filmu” przypomina, że kamera potrafi uchwycić znacznie więcej, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. A skoro jest film, to może być też zagadka - i ktoś, kto koniecznie chce coś ukryć poza kadrem.
Dla Lucy filmowy świat jest znacznie bliższy niż dla zwykłego widza. Plan zdjęciowy, kamery i aktorzy brzmią ekscytująco, ale szybko okazuje się, że kino od kuchni wygląda zupełnie inaczej niż na ekranie. Bo między dublem a dublem kryje się sporo pracy - i jeszcze więcej zamieszania.
A potem przychodzi moment, kiedy widz zaczyna się zastanawiać: „jak oni to zrobili?”. Wtedy do akcji wkraczają efekty specjalne. „Science Bob” Pflugfelder i Steve Hockensmith pokazują, że filmowa magia często ma bardzo naukowe podstawy. I że wybuchy, potwory czy latające przedmioty są zwykle efektem sprytnych trików, a nie czarów.
Na koniec historia, która sama brzmi jak gotowy scenariusz komedii romantycznej. U Lynn Painter życie miesza się z filmowymi wyobrażeniami, a bohaterowie szybko odkrywają, że prawdziwe relacje bywają bardziej chaotyczne niż hollywoodzkie produkcje. I chyba właśnie dlatego są ciekawsze.
Bo z filmami to tak właśnie jest: czasem chcemy się bać, czasem śmiać, a czasem po prostu usiąść w ciemnej sali i na dwie godziny przenieść się do zupełnie innego świata.
![]()



