Sentymentalna podróż w czasie za sprawą Krzysztofa Potaczały, znanego reportażysty i regionalisty, do wydarzeń, miejsc, których już nie ma (m.in. kawiarni „Jagódka”, restauracji „Turystyczna” czy „Myśliwiska”). To wspomnienie osób, które były częścią ustrzyckiej społeczności i ją kształtowały.
Z prelekcji z fachowym i żywym komentarzem z dozą humoru przenieśliśmy się do lat peerelowskich, kiedy Ustrzyki były małym miasteczkiem, z mało rozwiniętą infrastrukturą i do tego zaniedbane wizerunkowo, łapiące wiatr w żagiel w czasie krótkiego, niestety, funkcjonowania Zakładu Przemysłu Drzewnego w Ustjanowej (potem PPD) i związaną z tym rozbudową bloków mieszkalnych dla jego pracowników. Ale za to paradoksalnie miejscowe społeczeństwo umiało się w jakiś sposób integrować poprzez wspólne imprezy (choćby zawody sportowe, w tym m.in. mecze na stadionie między zakładami pracy), rajdy i wycieczki turystyczne.
Serdecznie dziękujemy Krzysztofowi Potaczale za spotkanie i za intrygujące przemieszczenie się w wehikule czasu.
A już jutro, 11 czerwca, w ramach V Ustrzyckiego Lata z Książką Regionalną zapraszamy na spotkanie z Michałem Śmielakiem, autorem kryminałów, w tym osadzonych w realiach bieszczadzkich; początek: godz. 17.00.



